
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBurmistrza namawia do tego radny Henryk Treszczyński.
Zamek w Człuchowie niejednokrotnie wymieniany był jako potencjalne miejsce ukrycia zaginionej po II wojnie światowej bursztynowej komnaty. Teraz temat wraca za sprawą radnego Henryka Treszczyńskiego. W czasie ostatniej sesji Rady Miejskiej w Człuchowie wnioskował do burmistrza o zorganizowanie pod egidą miasta poszukiwań skarbu.
Radny chciał, żeby włączyć w to człuchowskiego historyka Wiktora Zybajłę. Ten - co potwierdza w rozmowie z reporterem Weekend FM - w latach 60. miał spotkać mężczyznę, który miał być świadkiem jak wiosną 1945 rok na zamkowy dziedziniec wjechało kilka niemieckich ciężarówek ze skrzyniami. Po kilku godzinach miały wyjechać bez ładunku. W dodatku w podziemiach zamku Zybajło wraz z kolegami miał wówczas znaleźć miejsce, w którym jest świeży mur.
- Mój wniosek pod adresem burmistrza jest taki: żeby spróbować, wydaje mi się za niezbyt duże pieniądze, przedostać się na ten poziom, gdzie ten mur jest taki jaśniejszy, spróbować tam wykuć otwór i zobaczyć, co tam wewnątrz tego lochu się znajduje.
Henryk Treszczyński
Mówił radny Henryk Treszczyński. I prosił, żeby jego jego wniosek potraktować poważnie. Choć zaznaczał, że zdaje sobie sprawę, że ewentualne znalezienie bursztynowej komnaty to nic pewnego.
- Ja już tak daleko nie sięgam, nie marzę o tym, aby to się ukazało, ale wydaje mi się, że gdyby te skrzynie zostały odnalezione i moglibyśmy zobaczyć, co w nich się znajduje, to i tak byłaby wydaje mi się dość duża promocja naszego miasta.
Henryk Treszczyński
W rozmowie z reporterem Weekend FM burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło zapewnia, że wnioskowi radnego nie mówi "nie". Zapowiada jednak, że zacznie od wystąpienia do konserwatora zabytków z pytaniem, czy i ewentualnie jak można byłoby sprawdzić, co znajduje się za murem wskazanym przez Henryka Treszczyńskiego i Wiktora Zybajłę. "Pamiętajmy, że te lochy znajdują się pod wieżą zamkową, a mury stanowią jej fundamenty. Trzeba do tego podejść ostrożnie" - mówi Weekend FM Ryszard Szybajło.

Słuchaj w: