
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoNiecały miesiąc po wyroku Sebastian Kościelnik odebrał swojego fiata seicento, który w 2017 roku został uszkodzony w wypadku z kolumną rządową ówczesnej premier Beaty Szydło. Właściciel zamierza przekazać słynny już pojazd na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
- Wracają wszystkie wspomnienia z tamtego feralnego dnia. Patrząc na przód tego pojazdu dopiero dociera do człowieka, jak niewiele brakowało, by doszło do jakiejś większej tragedii - przyznaje Sebastian Kościelnik, patrząc na swój samochód. Auto odebrano mu zaraz po wypadku. Do pana Sebastiana wrócił po sześciu latach.
Sebastian Kościelnik zapowiedział też, że samochód przekaże na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. - Myślę, że do tego czasu auto będzie przywrócone do używalności, by mogło wrócić na drogi, bo w takim stanie wygląda jak pomnik. Mam nadzieję, że cała ta kwota przyczyni się do kolejnych dobrych rzeczy - mówi Kościelnik.
Do wypadku doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu.
Słuchaj w: