Zerwane więzadło krzyżowe przednie - taką diagnozę, po szeregu badań i konsultacji ze specjalistami, usłyszał Daniel Szelągowski z Chojniczanki. Pomocnik wypożyczony z Rakowa Częstochowa urazu doznał pod koniec pierwszej połowy meczu z Ruchem Chorzów.
Gdy tylko diagnoza została potwierdzona, Daniel Szelągowski usłyszał słowa wsparcia od kapitana Chojniczanki Tomasza Mikołajczaka i pozostałych kolegów z drużyny:
- "Szeli", jest nam bardzo przykro z powodu odniesionej bez ciebie kontuzji. Życzymy ci dużo zdrowia, trzymamy za ciebie kciuki i wracaj jak najszybciej. Pamiętaj, że cała kariera jest przed tobą jeszcze. "Szeli", trzymaj się!
Tak poważna kontuzja wiąże się z przynajmniej półroczną przerwą Daniela w treningach. Oznacza to, że w Chojniczance najprawdopodobniej już nie zagra, bo został tu wypożyczony z Rakowa Częstochowa do końca trwającego sezonu. Nasz pierwszoligowiec traci więc nie tylko dobrego skrzydłowego, ale też zawodnika ze statusem młodzieżowca.















