Gol Bartłomieja Kalinkowskiego - jednego z kilku zawodników "jedynki", którzy zagrali w drugiej drużynie, przesądził o wyniku niedzielnych (12.03.) derbów regionu w IV lidze. Rezerwy Chojniczanki pokonały Bytovię Bytów 1:0.
Goście od 12 minuty grali w dziesiątkę, po tym jak dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Grzegorz Lejk. Chojniczanka miała wówczas rzut karny, ale zmarnował go Kamil Mazek. Ostatecznie trzy punkty i tak pozostały w Chojnicach.
- Są takie mecze z gatunku trudnych. Mając zawodników, którzy grają w pierwszym zespole, zespół przyjezdny na pewno nastawia się na taką obronę niską i grę z kontry i tak też ten mecz wyglądał, przez 90 minut to my byliśmy stroną dominującą, jednak brakowało nam w tych poczynaniach takiej przysłowiowej kropki nad i.
Mówi Weekend FM trener rezerw Chojniczanki Michał Wirkus.
Nie kryje też radości, że mecz w ogóle doszedł do skutku, bo większość spotkań w poprzedni weekend została odwołana. Tymczasem boisko na Modraku zostało odśnieżone i derby mogły dojść do skutku.
Nie inaczej było na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni, gdzie zagrał inny nasz czwartoligowiec - Borowiak Czersk. Ta wyprawa zakończyła się jednak porażką, bo czerszczanie przegrali z rezerwami Arki Gdynia aż 0:5.















