
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli w poniedziałek o godzinie 12 rozpoczęli działania w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju - przekazał rzecznik NIK. Wcześniej siedzibę Najwyższej Izby Kontroli odwiedzili posłowie Koalicji Obywatelskiej, Dariusz Joński i Michał Szczerba, którzy ujawniali szczegóły tej afery.
- Nie mamy żadnej wątpliwości, że chciano wyprowadzić 180 milionów złotych i samo zablokowanie przez nas i przez dziennikarzy wypłacenia tej kwoty i rotacja na funkcji dyrektora nie wystarczy. Tu trzeba rozliczyć zarówno tych tak zwanych przedsiębiorców, którzy chcieli na rympał wyprowadzić pieniądze, jak i polityków, którzy stworzyli cały system, który pozwolił, żeby to zrobić - powiedział Joński.
Posłowie przekazali kolejne fakty dotyczące dotacji z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Dotacja w wysokości 55 milionów złotych została przeznaczona 26-latkowi, który firmę założył już po ogłoszeniu naboru do konkursu z kapitałem zakładowym wynoszącym 5 tysięcy złotych, a 123 miliony złotych firmie z Białegostoku, która - jak ustalili posłowie Szczerba i Joński - od czasu założenia w 2020 roku, co roku przynosiła straty.
Słuchaj w: