
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPrzyznał się do brania łapówek, ale nie tak wysokich, jak mu się zarzuca.
Przyznał się, że brał łapówki, ale uważa, że nie uzbierało się tego tak dużo, jak wynika z aktu oskarżenia. To wersja Piotra P. z Chojnic, byłego kierownika produkcji i członka zarządu jednej z człuchowskim fabryk. Proces 40-latka ruszył w poniedziałek (20.02.) przed Sądem Rejonowym w Człuchowie. Mężczyzna początkowo chciał dobrowolnie poddać się karze, potem wycofał wniosek o samoukaranie, a teraz okazało się dlaczego - bo przyznaje się do winy tylko częściowo.
- Tutaj, Wysoki Sądzie, nie przyznaję się na tą kwotę, która jest mi zarzucana.
- Czyli co do czynu: tak, do brania łapówek: tak, tylko nie w takiej wysokości. Tak to mam rozumieć?
- Tak Wysoki Sądzie
Piotr P., sędzia Alicja Aubrecht-Prądzyńska
Mówił w sądzie Piotr P., odpowiadając na pytania sędzi Alicji Aubrecht-Prądzyńskiej.
Krótko odnosił się jedynie do swoich wcześniejszych wyjaśnień. Nowych nie składał i nie odpowiadał na pytania sądu oraz stron.
Zdaniem mężczyzny, łapówek pobrał nie więcej, niż 35 tys. zł. Tymczasem z aktu oskarżenia wynika kwota ponad 77 tys. zł. Pochodzi ona z wyliczeń przedsiębiorcy z Przechlewa, który za przydzielanie zleceń jego firmie miał pod stołem płacić Piotrowi P. przez trzy lata - aż do końca 2021 roku, gdy sprawę ujawnił. Zdaniem oskarżonego, inicjatywa korupcyjnego procederu wyszła od podwykonawcy, który chciał zachować atrakcyjne zlecenia. Przechlewianin zeznał co innego.
- Zostałem przez pana Piotra zaproszony na salę konferencyjną i wtedy padła propozycja łapówki. Zaproponował ją pan Piotr. Powiedział, że miał taki układ z poprzednią firmą i ma takie układy z obecnymi firmami. Miał polegać na przekazywaniu części zysków od naszego zarobku. Ustalił mi konkretne stawki za dany produkt.
Przedsiębiorca z Przechlewa
Podczas pierwszej rozprawy przesłuchiwani byli też syn podwykonawcy oraz żona oskarżonego. Kolejni świadkowie mają zeznawać na następnej rozprawie w kwietniu.

Słuchaj w: