Czuje się dobrze, była uśmiechnięta i biła brawo lekarzom - Zosia Szcześniewska z Wałdowa koło Sępólna Krajeńskiego przyjęła dziś terapię genową mającą zwalczyć w jej organizmie rdzeniowy zanik mięśni. Przypomnijmy, że rodzice Zosi od kwietnia do końca grudnia zebrali 9 i pół miliona złotych, bo tyle kosztuje terapia nazywana "najdroższym lekiem świata”. Dzisiaj, w samo południe, w klinice w Lublinie Zosia przyjęła ten lek.
- Teraz dopiero można zrzucić wszystkie emocje. Zosia od kilkudziesięciu minut, płynie już w żyłach Zosi nowe życie, przyjęła ten lek, tę dawkę, o którą wszyscy tak bardzo w ostatnich miesiącach walczyliśmy. Emocje puszczają.
Mówi Weekend FM tata Zosi Tomasz Szcześniewski. Na ten moment Zosia czuje się dobrze, ale będzie musiała przez jakiś czas pozostać pod ścisłą kontrolą lekarzy.
- To jest ingerencja w geny i jest to wlew dożylny, ale jest to bardzo poważny zabieg. Trzeba monitorować na bieżąco cały czas i saturację i oddech. Zosia będzie poddawana kuracji sterydami i będzie to trwało tak długo, aż nie wróci do swojej naturalnej odporności, a później rehabilitacja na 200% i tylko patrzeć, obserwować efekty.
A przypomnijmy że zbiórkę pieniędzy dla Zosi na żywo i w internecie wsparło przez ostatnie 8 miesięcy prawie pół miliona osób z całej Polski.















