
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoStarosta wylicza, że na utrzymanie basenu potrzeba 3 mln zł rocznie.
Przełom stycznia i lutego będzie decydujący dla przyszłości człuchowskiego basenu. Jak mówiliśmy w wiadomościach Weekend FM, tylko gmina Czarne zgodziła się dotować w tym roku pływalnię w takiej kwocie, jakiej oczekują władze powiatu. W tym przypadku chodzi o 160 tys. zł. Pozostałe gminy deklarowały mniejsze kwoty i starania o pozyskanie pieniędzy z Ministerstwa Sportu.
"Trzeba chylić czoło, że przy takim zadłużeniu gmina Czarne potrafi wygospodarować środki. Negocjacje z pozostałymi gminami będą trwały do końca stycznia i po nich zobaczymy, jak poszczególne samorządy określą swoje możliwości. Ja widzę tu duże rezerwy, żeby utrzymać basen" - mówi Weekend FM starosta człuchowski Aleksander Gappa.
- Sądzę, że ten problem jest do rozwiązania, oczywiście bardzo trudny, złożony, kosztowny, natomiast jeżeli nie byłoby porozumienia, to jedna gmina nie jest w stanie sprostać temu, natomiast musimy być wszyscy w jedności i wtedy możemy ten basen i te wszystkie skutki z nim związane niwelować, ale też razem prowadzić tę jednostkę w pełnym wymiarze, całorocznie.
Aleksander Gappa
Jak zapewnia Aleksander Gappa, scenariusz zakładający zawieszenie działalności pływalni nadal jest możliwy. Wylicza, że na utrzymanie basenu potrzeba 3 mln zł rocznie. "Kilkaset tysięcy złotych, które wpłacą klienci indywidualni nie rozwiązuje sprawy" - dodaje starosta człuchowski.

Słuchaj w: