Temat stanu dróg w gminie Człuchów wraca jak bumerang na forum Rady Gminy Człuchów. W czasie ostatniej sesji stało się tak za sprawą radnej z Mosin Danuty Golonki i jej pytania:
My, mosińscy jakby rolnicy bierzemy łopaty, nasze ciągniki i dziury łatamy. Tak powinno być, czy nie?
"No nie powinno tak być, ale pamiętajmy, że mamy środek zimy i polegam tu na doświadczeniu kierownika Zakładu Gospodarki Komunalnej" - odpowiedział wójt Paweł Gibczyński:
Sam mieszkam przy takiej drodze, nie filozofuje tutaj, że one są w dobrym stanie, bo nie są w dobrym stanie. Natomiast też przyjmuję argument, dzisiaj też rozmawialiśmy rano z Panem Horobiowskim [kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej - red.], taki, że jeżeli na przykład są opady deszczu, albo są przewidywane opady deszczu, a mimo wszystko ktoś mu każe, czy wymaga na nim, żeby pojechał tą równiarką, on może pojechać, ale na drugi dzień jest telefon, że pan rozrył drogę, a spadł wieczorem deszcz i zrobiły się koleiny.
Wójt mimo wszystko zachęca do zgłaszania problemów z drogami gminnymi do sołtysów i ZGK. Zaznaczył jednak, że zimą naprawiane będą tylko te, które mogą być nieprzejezdne.















