
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoKoszt akcji pozostaje jednak tajemnicą.
Blisko 300 policjantów, w tym funkcjonariusze sprowadzeni z Gdańska. Do tego działania pirotechników i zakaz używania dronów. Weekend FM dotarło do szczegółowych danych związanych z zabezpieczeniem grudniowej wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Chojnicach.
- Grudniowa wizyta prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego w Chojnicach odbiła się szerokim echem i to z kilku powodów. Na spotkanie polityka z sympatykami partii rządzącej nie zostały wpuszczone lokalne media. Imponująca była także liczba policjantów. Wystąpiliśmy więc o szczegółowe dane na temat zabezpieczenia wizyty. Po kilku tygodniach otrzymaliśmy odpowiedź z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Wynika z niej, że porządku publicznego i bezpieczeństwa uczestników zgromadzenia strzegło łącznie 292 policjantów, z czego aż 181 z Oddziału Prewencji przybyłych specjalnie na ten cel z Gdańska. Budynek Chojnickiego Centrum Kultury został też sprawdzony przez policyjnych pirotechników. Spotkanie w Chojnicach było też komentowane także z innego powodu. Jeden z uczestników przerwał wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego i zapytał wprost: czego ty się człowieku boisz?
Relacja Stanisława Kamińskiego
Dodajmy, że pytaliśmy także o koszt działań policji w trakcie tego wydarzenia. W odpowiedzi Komenda Wojewódzka w Gdańsku poinformowała, że "policja nie gromadzi danych dotyczących kosztów zaangażowania funkcjonariuszy do działań".

Słuchaj w: