
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoRada Miejska w Tucholi przyjęła nowe stawki podatkowe.
Były poprzedzone burzliwymi dyskusjami. Są kompromisem między realnymi potrzebami, a zasobnością portfeli tucholan. Rada Miejska w Tucholi przyjęła nowe stawki podatkowe. Podwyżki dotyczą tych, które płaci się od nieruchomości. I tak, za nieruchomość niezwiązaną z działalnością gospodarczą, od stycznia trzeba będzie średnio zapłacić o 10 proc. więcej. A podatek za tą, na której takowa działalność się odbywa, rośnie o 8,8 proc.
- Zmusza nas do tego życie i fakt, że inaczej nie będzie można spiąć przyszłorocznego budżetu - tłumaczyli na sesji przewodniczący rady Krzysztof Joppek oraz burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
- Oczywiście przeplata się zrozumienie sytuacji z potrzebami i oczekiwaniami społeczeństwa i wydaje mi się, że to, cośmy wypracowali, to jest taki konsensus. Życie zmusza nas do takiego przyjęcia.
- Po raz pierwszy naprawdę mieliśmy ogromny problem, żeby projekt budżetu przygotować i go zrównoważyć po stronie kosztów bieżących i dochodów i tutaj się niestety posiłkujemy podatkami.
Krzysztof Joppek i Tadeusz Kowalski
Jak jednak zaznacza burmistrz, wprowadzone podwyżki i tak są niższe od oficjalnego wskaźnika inflacji.
Tucholska rada miejska postanowiła także - z uwagi na i tak wysokie koszty prowadzenia takiej działalności - nie zmieniać stawek od środków transportowych. Obniżyła też do 63 zł za kwintal średnią cenę skupu żyta, która jest podstawą do obliczeń podatku rolnego i nie podwyższyła opłaty targowej.

Słuchaj w: