Właściciel wyjechał, a w domu bez jedzenia i picia pozostał pies, który piszczy w otwartym oknie. - Takie zgłoszenie otrzymali miasteccy policjanci, którzy udali się na wskazane miejsce i przez uchylone okno wydostali kilkumiesięcznego psa. W ocenie lekarza weterynarii zwierzę było wycieńczone, zaniedbane i niedożywione:
- O sprawie poinformowane zostało Miasteckie Stowarzyszenie Bezdomny Kundelek, które zapewniło psu schronienie i opiekę weterynaryjną. Lekarz stwierdził, że pies jest skrajnie zaniedbany, a bez jedzenia i wody musiał przebywać od co najmniej dziesięciu dni.
Potwierdza rzecznik prasowy bytowskiej policji Dawid Łaszcz.















