Czy w Koczale potrzebny jest monitoring? Przysłuchując się dyskusji w czasie sesji Rady Gminy można odnieść wrażenie, że wszyscy są zgodni, że tak. Temat zainicjował radny Jerzy Walczyński. Jego zdaniem należy zacząć od montażu kamery na skrzyżowaniu przy szkole.
- Który by obejmował drogę w prawo na Łękinię i w lewo na centrum Koczały, zresztą państwo to znacie na pewno, ponieważ wiele miast jest monitorowanych, wtedy jest łatwiej wyśledzić ewentualne kradzieże, ponieważ nie mamy zbyt wiele dróg, żeby uciec z Koczały.
"Myślę, że w naszej gminie monitoring jest potrzebny, ale musimy się zastanowić, w jakim zakresie" - odpowiedział wójt Grzegorz Pietrzak.
- Miejsc, w których może faktycznie jakieś urządzenie do utrwalania obrazu powinno być, jest takich kilka i tu musimy się zastanowić faktycznie, gdzie taki monitoring byłby potrzebny, ale jak najbardziej ja też widzę taką potrzebę w ramach też programu "Bezpieczna gmina", który cały czas opracowujemy.
Także przewodniczący Rady Gminy Koczała Kamil Reszke przyłączył się do wniosku o montaż monitoringu. "To słuszny kierunek. Ilość kamer nie musi być od razu powalająca" - mówił. Temat ma wrócić przy projektowaniu przyszłorocznego budżetu gminy.















