
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Mieszkanie, w którym doszło do pożaru jest zniszczone, nie nadaje się do użytkowania".
Siedem zastępów straży pożarnej - w sumie 22 strażaków - walczyło z pożarem mieszkania, do którego doszło dziś (18.10.) w Wyczechach, w gminie Czarne. Ogień pojawił się około 14.00 na parterze budynku, w którym są cztery lokale. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Po przyjeździe na miejsce zdarzenia zaobserwowano dość intensywny dym, wydobywający się z mieszkania na parterze. Działania strażaków polegały w pierwszej kolejności na ewakuacji osób, które znajdowały się na pierwszym piętrze (była to kobieta i mężczyzna), a następnie ugaszeniu pożaru w mieszkaniu na parterze. Mieszkanie, w którym doszło do pożaru jest zniszczone, nie nadaje się do użytkowania.
Radosław Batruch
Mówi Weekend FM zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Człuchowie st. bryg. Radosław Batruch.
W spalonym lokalu mieszkały cztery osoby - dwoje dorosłych i dwoje dzieci. Wszyscy zdołali się ewakuować przed przybyciem strażaków. Tymczasowe schronienie znajdą u rodziny.
W wyniku pożaru lokatorzy nie mogą wrócić do lokalu, natomiast rodzina zaoferowała pomoc, żeby zaopiekować się pogorzelcami.
Piotr Zabrocki
Mówił na miejscu zdarzenia reporterowi Weekend FM burmistrz Czarnego Piotr Zabrocki. Przyczynę pożaru będzie ustalać w swoim dochodzeniu policja.
Słuchaj w: