
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoEtaty ulegają zamrożeniu.
Kosztuje miasto rocznie 2 mln 800 tys. zł dotacji, a to, w czasach kryzysu, zdecydowanie za dużo. Chojnicki ratusz postanowił ściąć koszty w Miejskiej Bibliotece Publicznej. W tym celu od nowego roku zlikwidowana zostanie filia, która funkcjonuje w blaszaku przy ul. Młodzieżowej. To jednak nie wszystko. Miasto zmniejszyło też moc zamówioną dla biblioteki w MZEC-u.
- Zmniejszyliśmy również moc zamówioną i dopisujemy bibliotekę do grupy zakupowej energii elektrycznej, bo biblioteka miała indywidualną umowę, która była gorsza od umowy, którą ma urząd. Rezygnujemy w przyszłym roku z agencji ochrony, która funkcjonuje w bibliotece, rezygnujemy z firmy, która utrzymuje porządek na zewnątrz i sprząta korytarze. Sami będziemy sprzątać i dbać o teren.
Arseniusz Finster
Mówi Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. I zapewnia, że nie zwolni z pracy żadnego bibliotekarza.
- Panie, które pracują na Młodzieżowej przejdą do siedziby na ulicy Wysokiej, ale w najbliższym czasie biblioteczne etaty ulegną zamrożeniu. Przez długi czas nie będziemy zatrudniać nowych bibliotekarzy - dodaje burmistrz Finster.

Słuchaj w: