Przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia i wyraził skruchę. Taka była reakcja 33-latka z gminy Kęsowo, który usłyszał zarzut spowodowania wypadku, w którym zginęła nauczycielka z Człuchowa, a trzy osoby zostały ranne. Do zdarzenia doszło 13 lutego na drodze krajowej nr 22 w Rychnowach pod Człuchowem. Podejrzany kierował oplem vivaro, a w wypadku uczestniczyły jeszcze hyundai i skoda.
Zmarła kobieta była pasażerką tego ostatniego auta, a kierował nim jej mąż Jarosław Kurowski, na co dzień zastępca prokuratora rejonowego w Człuchowie. Właśnie dlatego ta sprawa trafiła poza okręg słupski i zajmuje się nią Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Po wykonaniu oględzin miejsca zdarzenia, przesłuchaniu świadków i analizie opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych śledczy przedstawili zarzut 33-letniemu Waldemarowi D.
- Jednym z dowodów także uzyskanych był zapis z kamery samochodu, który jechał za jednym z samochodów i zarejestrował moment tego zderzenia. Tak więc materiał dowodowy jest bardzo mocny można powiedzieć, śledztwo znajduje się na etapie końcowym. Myślę, że w terminie do połowy przyszłego miesiąca powinno być zakończone i w tej sprawie powinien być akt oskarżenia skierowany do sądu.
Mówi Weekend FM prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński. Waldemarowi D. grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.
Zobacz także:



















