
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Do końca grudnia spółka jest zabezpieczona"
Mamy zabezpieczenie w opał do końca roku - mówią przedstawiciele KOS-EKO w Kościerzynie. Miejska spółka ciepłownicza podpisała umowę na dostawę kolejnych 5 tysięcy ton węgla.Wcześniej dysponowała opałem wystarczającym do połowy listopada. - Teraz mamy dobrą informację dla mieszkańców, którym dostarczamy ciepło - mówi Weekend FM prezes KOS - EKO Robert Fennig:
Udało nam się podpisać kolejną umowę, na kolejne dostawy węgla. Tym razem do końca grudnia, one mają nam zabezpieczyć ogrzewanie. Mówimy o pięciu tysiącach ton miału. Do tego przetargu zaprosiliśmy aż 18 podmiotów, niestety tylko trzy złożyły oferty.
Robert Fennig
Przypomnijmy, że spółka wystąpiła już z wnioskiem do Banku Gospodarstwa Krajowego o udzielenie 11-milionowego kredytu na zakup węgla. Pożyczkę poręczy miasto będące właścicielem KOS-EKO. Na razie nie ma jeszcze decyzji w sprawie przyznania środków.
- Zakładamy, że ten kredyt będzie. Goni nas jednak czas. Jest już połowa października i musimy podpisać umowę na dostawę kolejnych partii opału - dodaje prezes KOS - EKO:
Ponieważ wciąż nie otrzymaliśmy jeszcze kredytu z Banku Gospodarstwa Krajowego, zmuszeni byliśmy szukać takich podmiotów, które nam sprzedadzą węgiel z 30, a nawet 45-dniowym terminem płatności, czyli tak jednak, żeby można było odzyskać pieniądze częściowo ze sprzedanego ciepła. No ale jednak sukces jest, trzy takie podmioty się znalazły, z nich wybraliśmy najtańszego, którego jeszcze i tak w drodze negocjacji udało nam się jeszcze cenę jednostkową zbić i też lekko polepszyć warunki płatności, więc tak, sukces jest.
Robert Fennig
Jak dowiedziało się Weekend FM, koszt zakupu kolejnych 5 tys. ton opału to około 11 mln zł brutto.

Słuchaj w: