
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoRadni zastanawiają się, czy aż tylu strażaków musi być kierowanych do zdarzeń ratowniczo -gaśniczych.
W pierwszym półroczu 2021 roku było to 8 tysięcy złotych, teraz ponad 20 tys. zł. Samorządowcy z powiatu sępoleńskiego zastanawiają się, czy aż tylu strażaków musi być kierowanych do zdarzeń ratowniczo -gaśniczych. Te dane dotyczą gminy Więcbork, ale, w związku ze zmianą ustawy są dość podobne w każdym samorządzie. Ustawa nakazuje liczyć ekwiwalent dla ochotników za każdą rozpoczętą godzinę akcji, dodatkowo dorzuca 200 zł dodatku do emerytury. Dlatego właśnie temat był omawiany na ostatnim konwencie powiatu sępoleńskiego, i na ostatniej sesji Rady Miejskiej Więcborka.
- Patrzymy na racjonalność gospodarowania środkami publicznymi. My przeanalizowaliśmy bardzo szczegółowo ilość wyjazdów i dysponowanie jednostek do różnych zdarzeń i mamy co najmniej dwie sytuacje, gdzie do udzielenia pomocy poszkodowanej czy wyniesienia osoby poszkodowanej czy chorej z mieszkania jechały dwie jednostki nasze i przyjechało jeszcze PSP.
Waldemar Kuszewski
Tłumaczył radnym na sesji burmistrz Więcborka Waldemar Kuszewski. Tymczasem komendant powiatowy PSP w Sępólnie starszy brygadier Maciej Suchomski mówi, że procedury dysponowania sił i środków się nie zmieniły i są takie same w całym kraju.
- Dla osoby postronnej może się to wydawać dziwne, że do danego zdarzenia przyjechały dwa czy trzy zastępy, niemniej jednak my dysponujemy i musimy dysponować w oparciu o przyjęte i obowiązujące nas procedury dysponowania. Dobrą praktyką jest zadysponowanie czasem jednego zastępu więcej, niż miałoby się okazać później, że sił i środków jest za mało.
Maciej Suchomski
Zmieniła się ustawa i wzrosły koszty udziału Ochotniczych Straży Pożarnych w akcjach ratowniczo - gaśniczych. Ustawa nakazuje liczyć ekwiwalent dla ochotników za każdą rozpoczętą godzinę akcji, dodatkowo dorzuca 200 zł dodatku do emerytury. To powoduje, że np. w gminie Więcbork koszty wzrosły z 8 tysięcy złotych w pierwszym półroczu 2021 roku do 20 tysięcy w pierwszym półroczu 2022 roku. Samorządowcy z powiatu sępoleńskiego zastanawiają się zatem, czy aż tylu strażaków musi być kierowanych do zdarzeń ratowniczo - gaśniczych, a tematem zajął się nasz sępoleński reporter Maciej Bór:
Materiał Macieja Bora
Tematem zajął się Maciej Bór.

Słuchaj w: