
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWydłużenie akcji o 10 dni wynika z jej coraz większego rozgłosu.
Nie 50, a 60 dni będzie trwała piesza wyprawa z Zakopanego na Hel Tomasza Szcześniewskiego, ojca chorej na SMA 17-miesięcznej Zosi z Wałdowa koło Sępólna Krajeńskiego. Miesiąc temu, 19 sierpnia, wraz ze swoim przyjacielem ojciec Zosi wyruszył w pieszą wędrówkę po Polsce, żeby zebrać prawie 10 milionów złotych na leczenie córki. Wydłużenie akcji o 10 dni wynika z jej coraz większego rozgłosu.
- Wynika to wszystko z zainteresowania ludzi całą akcją, zaproszeń, dobroci ludzi. Obłożenie na spotkaniach różnego rodzaju uniemożliwia nam pozostanie przy pierwotnej wersji trasy, nie mamy czasu iść. Finał akcji będzie nie 6 października, lecz 15.
Tomasz Szcześniewski
Mówi Weekend FM ojciec Zosi Tomasz Szcześniewski.
Przez ten pierwszy miesiąc na koncie internetowej zbiórki dla Zosi przybyło ponad milion złotych. Obecnie jest to ponad 2,5 miliona. Zdaniem ojca Zosi, ta dynamika byłaby jeszcze większa, gdyby nie konferencja Ministra Zdrowia, na której ogłosił refundację leku na SMA. Przypomnijmy, że Zosia tą refundacją objęta nie jest.
- Wszędzie pojawiały się nagłówki, że najdroższy lek świata jest refundowany. My staramy się budować świadomość w ludziach, że jednak nie. Dużo ludzi, którzy widzą nas na trasie: "jedźcie do domu, przecież macie refundację". Jednak jest wiele ludzi, którzy się z nami zjednoczyli w walce o refundację, począwszy od szarych Kowalskich przez urzędników, polityków do Jurka Owsiaka nawet.
Tomasz Szcześniewski
Link do internetowej zbiórki dla Zosi: www.siepomaga.pl/dla-Zosi

Słuchaj w: