
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoOdśpiewano m.in. polski i ukraiński hymn.
Podobnie, jak w wielu miastach Polski, tak i w Chojnicach, w niedzielę (14.08.) zainicjowano „Płomień braterstwa”. Celem wydarzenia było m.in. zwrócenie uwagi na jedność i braterstwo Polaków i Ukraińców oraz okazanie mentalnego wsparcia wojennym uchodźcom.
Obrona Ukrainy, która w zamyśle najeźdźcy miała się zakończyć w ciągu trzech dni, trwa już prawie pół roku. Polacy natomiast świetnie zdali egzamin z bycia dobrymi sąsiadami i dobrymi ludźmi. W kilka dni zorganizowaliśmy w naszej ojczyźnie centrum pomocy dla walczącej Ukrainy i dla milionów uciekających przed wojną cywilów. Na naszych oczach otwiera się nowa epoka w relacjach obu narodów.
Przemysław Singer
Mówił podczas spotkania na chojnickim Starym Rynku, drużynowy z chojnickiego hufca ZHP Przemysław Singer. W wydarzeniu wzięli udział wyposażeni w biało-czerwone oraz niebiesko-żółte flagi chojniczanie oraz przebywający w Chojnicach Ukraińcy. Podczas wydarzenia odśpiewano m.in. polskie i ukraińskie hymny oraz piosenki traktujące o narastającej jedności oby nacji. A jak na takie zrywy jak „Płomień braterstwa" reagują Ukraińcy?
Dla nas to bardzo istotne, bo przez takie pojednania Ukraina odczuwa, że ona jest potrzebna, i że od Polski otrzymuje wielką pomoc.
Liliia Kapushchulu
Mówi Weekend FM Liliia Kapushchulu. Podczas spotkania na Starym Rynku uczczono także minutą ciszy pamięć o tych, którzy zginęli w wyniku ataku wojsk rosyjskich na Ukrainę.

Słuchaj w: