Bocian ze złamaną nogą, który dwie doby czekał na pomoc doczeka się specjalistycznej opieki - jeszcze dzisiaj (08.08) trafi do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Ostoja" w Pomieczynie koło Kartuz. Taką decyzję podjęło Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Człuchowie, gdzie ranny ptak trafił w sobotę (06.08) po południu.
- W Ośrodku Rehabilitacji Dzikich Zwierzą "Ostoja" bocian uzyska pomoc specjalistów" - mówi Weekend FM Karol Krasienkiewicz z człuchowskiego TOZ-u:
- Nie chcemy eksperymentować, po prostu ci ludzie mają większe doświadczenie, a poza tym takie zabiegi mogą się też nie udać. Ten bocian nie odzyska pełnego zakresu ruchu, nie będzie mógł się odbijać, nie będzie mógł latać, to wtedy też trzeba gdzieś go umieścić, a takie ośrodki mają na to miejsce. Ja w ogóle nie rokuję, nie jestem lekarzem weterynarii, ale po prostu wiem, jak to jest u innych zwierząt i później to dochodzenie do zdrowia raz, że jest bardzo długotrwałe, ale też nie gwarantujące pełnego zakresu ruchu.
Przypomnijmy, że rannego bociana znaleźli mieszkańcy Niechorza w gminie Sępólno w czwartek (04.08) po południu. Z ich wcześniejszych relacji wynika że żadna z instytucji nie chciała pomóc zwierzęciu. Szczęśliwy finał tej historii był możliwy dopiero po dwóch dobach oczekiwania - dzięki naszemu redakcyjnemu koledze Krzysztofowi Ogłuszce, który zainteresował się sprawą i przekazał ptaka do człuchowskiego TOZu. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach bocian doznał złamania nogi.















