
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoTak przebiegał koncert galowy.
Osiemnasty Polish Boogie Festiwal w Człuchowie przejdzie do historii jako ten, który było najtrudniej zakończyć. Zespół Big Al & The Jokers bisował wczoraj (30.07.) kilka razy. Wcześniej publiczność z trudem wypuściła ze sceny Boogie Boys’ów. A jednym z kulminacyjnych momentów galowego koncertu były zaręczyny na scenie.
Moja przyszła żona kocha w ogóle ten cały festiwal, tę całą otoczkę tego wszystkiego. Pomyślałem sobie, że to będzie najlepszy moment sfinalizowania tego wszystkiego.
Emocje nie do opisania, naprawdę. Ja się cały czas trzęsę i w ogóle. Nie jestem w stanie tego opisać. Jest radość, szczęście. Nie nie spodziewałam się. Zwłaszcza, że tutaj mojego przyszłego męża nie miało być.
Juliusz i Marta
Mówią Weekend FM Juliusz i Marta z Nakła.
W czasie sobotniego koncertu wybrana została też miss pin-up. „Gdy usłyszałam swoje imię, wyczytane jako zwyciężczyni, zapytałam sama siebie: dlaczego ja? Szczerze mówiąc, myślałam, że będę ładnym tłem dla pozostałych dziewczyn” - mówiła Izabela Chyła z Bydgoszczy. I chwaliła też festiwal, w którym uczestniczyła po raz pierwszy, ale nie ostatni.
Jest super. Ja sobie nie wyobrażałam, przyjeżdżając tutaj, że to jest tak ogromna impreza. Człuchów jest małym miastem, ja jestem z Bydgoszczy i raczej przez niego przejeżdżam, jadąc nad morze. Jestem mega zdziwiona, że ta impreza jest tak pięknie zorganizowana i, że jest tutaj tyle atrakcji. I że jest tutaj tyle fajnych zespołów.
Izabela Chyła

Słuchaj w: