
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoAbsolutorium za wykonanie budżetu otrzymał za to jednogłośne.
Otrzymał jednogłośne absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu, ale nie ma zaufania rady. Radosław Januszewski, wójt gminy Kęsowo w powiecie tucholskim, który po raz pierwszy nie uzyskał wotum zaufania w roku 2020, w tym także, po przedstawieniu raportu o stanie gminy, nie miał bezwzględnej większości w głosowaniu. Radni jednak nie formułowali przeciw niemu konkretnych zarzutów. Nie podobał im się za to fakt, że w ogóle muszą go oceniać przez pryzmat raportu.
- Czemu znowu mamy oceniać? Nas oceniają wyborcy. My reprezentujemy daną grupę osób i co roku mamy oceniać pana wójta. My będziemy ocenieni za 2 lata czy za 1,5 roku i tak samo to powinni ocenić mieszkańcy.
Łukasz Modrzejewski
Dowodził radny Łukasz Modrzejewski, który przy udzielaniu wotum ostatecznie wstrzymał się od głosu.
Tak samo postąpił radny Jarosław Wróblewski. On z kolei skrytykował stan prawny, który wójtowi każe pisać raport.
- Uważam, że to jest takie coś nieokreślonego i tu można taką twórczość prezentować w ograniczonym stopniu bądź rozwiniętym i nigdy nikt z nas nie będzie w stanie stwierdzić, czy to jest wystarczające, czy to jest za mało. Włodarz co chce uwypuklić to on to napisze, czego nie chce, to może nie napisze.
Jarosław Wróblewski
Mówił radny Wróblewski.
O nieudzieleniu wotum zaufania zdecydowały jeszcze radne Ewa Szczypiorska i Barbara Landowska, które także wstrzymały się od głosu. To przechyliło szalę na "nie", bo do wotum potrzeba było 8, a nie 7 głosów "za".
Wójt przyznał, że w tej sytuacji nie cieszy go nawet jednogłośne absolutorium, które otrzymał chwilę później. Miał pretensje, że w trakcie spotkań w urzędzie, na sesjach czy wiejskich zebraniach nikt nie dał mu jasno do zrozumienia, że coś jest nie tak.
- Nie było żadnych oznak - mówił Radosław Januszewski.
- Też nie ma tych oznak w momencie debaty, w momencie rozpatrywania raportu, a potem państwo się wstrzymują. Chciałbym to usłyszeć, bo negatywna opinia też mobilizuje. Nie umniejszam państwa roli, ale czasami państwo w swoich okręgach uzyskali czterdzieści parę głosów poparcia mieszkańców, a wójt 1500 i uważam, że ustawodawca tutaj źle zrobił, że taki instrument wprowadził. Głównym mnie oceniającym jest społeczeństwo, tak to rozumiem.
Radosław Januszewski
Prawne konsekwencje nieudzielenia wotum zaufania opisuje art. 28 aa Ustawy o samorządzie gminnym. W punkcie 10. czytamy, że rada może zdecydować o referendum w sprawie odwołania wójta, ale tylko wtedy, gdy nie uzyska on wotum zaufania w dwóch kolejnych latach.

Słuchaj w: