Jeszcze nie umilkły echa sporu o maszt telefonii komórkowej w Charzykowach, a już jest kolejny, także na terenie gminy Chojnice. Tym razem chodzi o podchojnickie Karolewo, gdzie telefoniczna wieża miałaby stanąć na gruncie jednej z tutejszych firm. Problem w tym, że za płotem jest działka, a na niej właścicielki zamierzają stawiać domy. Jak mówią Weekend FM, nie wyobrażają sobie takiego sąsiedztwa, które ich zdaniem zasadniczo koliduje z ich planami.
Problem widzą też w postępowaniu gminnych urzędników, którzy szybciej niż ich wniosek o warunki zabudowy załatwili sprawę wieży - ta już uzyskała decyzję o ustaleniu lokalizacji celu publicznego, a wniosek słuchaczek Weekend FM wciąż pozostaje bez odpowiedzi, choć został złożony dużo wcześniej.
- Dla nas jest ważne zachowanie takiej uczciwości. Jest dla nas zaskakująca sytuacja, że my od kilku tygodni staramy się, złożyliśmy wnioski o zabudowę i decyzji żadnej nie dostaliśmy, a tutaj nagle w krótkim czasie dowiadujemy się, że ma powstać wieża. Nasze dokumenty zostały tak jakby nie wiem, wstrzymane, nic się nie dzieje, a w międzyczasie dostajemy decyzję o postawieniu wieży.
Mówi Weekend FM, także w imieniu swojej siostry, Honorata Kroplewska-Staniewska. I dodaje, że wspomniana decyzja dotycząca wieży została przez nią i jej siostrę zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku.
Zarzuty wobec podległych sobie urzędników odpiera dyrektor gminnego Wydziału Budownictwa i Gospodarki Przestrzennej Zdzisław Stormann. Według niego wydawanie decyzji odbywa się tu z zachowaniem obowiązujących terminów i nie ma mowy o jakimkolwiek działaniu na szkodę pań. Decyzję o celu publicznym po prostu trzeba wydać w ciągu 65 dni, a na tę o warunkach zabudowy jest więcej czasu - tłumaczy dyrektor.
- Budynki mieszkalne i nie tylko wydawane są decyzje o warunkach zabudowy. Tam obowiązują terminy 3 miesiące plus dodatkowe na uzgodnienia itd. Natomiast m.in. wieże telefonii komórkowej to cel publiczny. Na cel publiczny wójt ma 65 dni czasu na wydanie.
Zdzisław Stormann zapewnia też, że decyzje o warunkach zabudowy dla właścicielek gruntu w Karolewie są już wydawane i są pozytywne. Cieszy się też, że sprawę odległości wieży od przyszłych zabudowań zbada Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Odwołanie pań wraz z ustosunkowaniem się do niego urbanisty trafi do SKO w ciągu najbliższych dni.
- Taka jest procedura, ma się do tego odnieść. Te dokumenty będą przesłane do SKO. To, czy ona jest blisko, czy nie blisko, czy za blisko, to już SKO oceni opracowanie i opinię sporządzoną przez urbanistę dyplomowanego.
Mówi Weekend FM dyrektor Zdzisław Stormann.















