Dopiero w ostatniej kolejce sezonu okaże się, czy Borowiak Czersk utrzyma się w IV lidze. Pomimo porażki 0:3 z Aniołami Garczegorze, czerszczanie nadal są punkt nad strefą spadkową. W czwartek (16.06.), gdy rozegrana zostanie ostatnia kolejka, podopieczni Artura Papierowskiego będą jednak pauzować. Muszą więc liczyć na korzystne rozstrzygnięcia na innych stadionach. Warunki są dwa: Czarni Pruszcz Gdański muszą przegrać z Jantarem Ustka, a Sparta Sycewice nie może pokonać Wierzycy Pelplin.
W przedostatnim meczu sezonu rezerwy Chojniczanki pokonały Jantara Ustka 4:0 po dwóch golach Rafała Majtyki oraz trafieniach Szymona Kornatowskiego i Marcina Trojanowskiego. Wygrała także Kaszubia Kościerzyna - pokonała na wyjeździe 2:1 rezerwy Arki Gdynia. Do siatki trafiali Błażej Troka i Robert Zieliński. Nie popisała się za to Bytovia Bytów, która zakończyła sezon porażką.
- Przegrywamy kolejny mecz w tej rundzie. Trzeba przyznać, że wyglądamy jak spuszczona piłka. Gdzieś tam uciekło z nas powietrze i tak naprawdę graliśmy resztkami ambicji i sił.
Tak po porażce 1:2 z Wikędem Luzino wypowiadał się trener Bytovii Karol Szymlek. Jedyną bramkę dla jego zespołu zdobył w tym spotkaniu Samuel Wirkus. "Czarne Wilki" zakończyły sezon na ósmej pozycji. Kaszubia została sklasyfikowana na szóstej.















