
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPomnik pamięci medyka i działacza sportowego stanął w chojnickim parku Tysiąclecia
Po ponad roku od śmierci ratownika medycznego i działacza sportowego, Jarosława Armady, w chojnickim parku Tysiąclecia odsłonięto upamiętniającą ją statuę. Wydarzenie to przyciągnęło do miejskiego zieleńca m.in. rodzinę, przyjaciół oraz sportowców z chojnickich klubów, z którymi przez lata współpracował Zasłużony Obywatel Miasta Chojnice.
Był jednym z nas. Nie był przecież wielkim poetą, kosmonautą, królem… Był człowiekiem. Ale takim człowiekiem, który zyskał wiele sympatii, wiele miłości w naszych sercach. Nie ma go, ale on żyje i będzie tutaj, w tym parku, do końca świata, a nawet jeden dzień dłużej. Czegoś takiego jeszcze nie było w Chojnicach, żeby ludzie sami przyszli i powiedzieli, że trzeba uwiecznić tego człowieka bo on na to naprawdę bardzo zasługuje.
Arseniusz Finster
Mówił podczas przemówienia burmistrz miasta Arseniusz Finster. Głos zabrała także matka uhonorowanego. Ewa Armada podkreślała, że jej syn był bardzo oddany pracy i chojnickim drużynom sportowym. To były jego największe pasje. „Nad wszystko kochał także bliźniego i nigdy nie odmawiał pomocy” - wspominała.
Jeżeli chodzi o jego życie, to praca, praca i praca. Pracował w ratownictwie w okresie pandemii i koronawirusa. Wiadomo, że to była sprawa ostra. On mimo że sam, czuł się słaby nigdy nie odmawiał. Według grafiku [robił - przyp.red.) wszystko co było. Nawet, jak się źle czuł to trudno - trzeba pomagać innym. Jego praca zawodowa, to on właśnie mówił, to jest jego hobby.
Ewa Armada
Mówiła matka Jarosława Armady, Ewa Armada. Dodajmy, statuę wraz z ławeczką z prywatnych pieniędzy oraz ze zbiórki internetowej opłacił Komitet Społeczny im. Jarosława Armady.

Słuchaj w: