
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPięciu odchodzi, jeden wraca do rezerw.
Są pierwsze decyzje kadrowe w Chojniczance po awansie do I ligi. Obrońca Michał Grobelny i bramkarz Mateusz Lewandowski nie otrzymają oferty przedłużenia wygasających kontraktów. Napastnicy Mateusz Klichowicz i Artur Pląskowski jeszcze przez rok mają ważne umowy z "Chojną", ale dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów. Bramkarz Kamil Broda wraca natomiast po rocznym wypożyczeniu do Wisły Kraków.
Niespodziewane jest szczególnie rozstanie z Arturem Pląskowskim, który był najlepszym strzelcem Chojniczanki w ostatnim sezonie. Zdobył w lidze i Pucharze Polski 13 bramek. Jego kontrakt został automatycznie przedłużony po awansie, a pomimo tego 28-latek musi odejść.
"Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to niepopularna decyzja. Dla kibiców, którzy obserwują tylko i wyłącznie poczynania na boisku - może nawet niezrozumiała" - mówi Weekend FM dyrektor sportowy Chojniczanki Dawid Frąckowiak.
- Artur oczywiście bronił się zdobywanymi bramkami w rundzie wiosennej, ale to, co na boisku to nie wszystko, są jeszcze aspekty, które są poza boiskiem, aspekty charakterologiczne, związane z funkcjonowaniem w grupie, w szatni i gdzieś tam usiedliśmy z trenerem, wszystko zsumowaliśmy i wyszło nam na minus, w związku z tym taka decyzja odnośnie przyszłości Artura.
Dawid Frąckowiak
Ruchy kadrowe dosięgnęły także Marcina Trojanowskiego. Ten wróci do czwartoligowych rezerw.

Słuchaj w: