
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoOszust podawał się za policjanta.
Pamiętała apele mediów i policji i nie dała się oszustom - 91-letnia pani Krystyna z Chojnic postąpiła rozważnie i nie przekazała przez telefon żadnych informacji na temat swoich oszczędności. Oszust podawał się za policjanta, ale sam się rozłączył, gdy zrozumiał, że nic nie wskóra. Pani Krystyna zaraz potem zadzwoniła do dzielnicowego i zdobyła pewność, że prawdziwi funkcjonariusze nie wzywali jej na komendę, ani nie wypytywali o pieniądze.
- Drodzy seniorzy, w momencie, kiedy ktoś będzie do was dzwonił na telefon stacjonarny i chciał pieniądze – jak najszybciej zakończcie tą rozmowę, nie informujcie nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamcie w domu lub jakie przechowujecie na koncie. Nie wypłacajcie z banku oszczędności. Konsultujcie się z kimś z rodziny, zapytajcie, czy to nie jest oszustwo i czy rzeczywiście ktoś prosi o pomoc, czy został wezwany na komendę policji.
Justyna Przytarska
Mówi Weekend FM rzecznik policji w Chojnicach Justyna Przytarska. I przypomina, że policjanci nie rozmawiają o stanie konta czy ilości gotówki w domu, nie proszą też, żeby ją wyrzucić przez okno albo zostawić w śmietniku czy na klatce schodowej.

Słuchaj w: