Rozwozili leki i sprzęt medyczny oraz przewozili ludzi. Dwaj policjanci z Bytowa postanowili w czasie swojego urlopu pomóc uchodźcom z Ukrainy. Przez 5 dni zrobili około 4 tysięcy kilometrów:
Policjanci sierż. szt. Piotr Sandak z Komisariatu w Miastku i st. sierż. Marcin Rychcik z posterunku w Lipnicy postanowili, że swój urlop wykorzystają także na to, by pomóc innym. Wypożyczyli busa, zrobili zrzutkę, zabrali najpotrzebniejsze rzeczy i ruszyli na granicę z Ukrainą. Zarejestrowali się w punkcie recepcyjnym jako darmowy transport dla potrzebujących. Przez 5 dni przewozili uchodźców z granicy do miast w Polsce. Były to matki z małymi kilkuletnimi dziećmi i niemowlakami. Policjantka z posterunku w Kołczygłowach sierż. Patrycja Baran poprzez media społecznościowe wyszukiwała i wskazywała im, gdzie w danym mieście czekają darczyńcy. Dzięki temu nie wracali na ukraińską granicę na pusto i stale dostarczali leki, opatrunki i inne niezbędne rzeczy.
Relacjonuje rzecznik prasowy bytowskiej policji Dawid Łaszcz.















