Ze łzami w oczach Grzegorz D. przyjął wczorajszy (12.05) wyrok Sądu Rejonowego w Człuchowie w sprawie wypadku w Sporyszu koło Rzeczenicy. Mieszkaniec Płońska został skazany za śmiertelne potrącenie w czerwcu 2018 roku dziadka i wnuczka - mieszkańców Bydgoszczy. Sąd wymierzył Grzegorzowi D. karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Musi też zapłacić blisko 29 tys. zł - po 10. tys. zł zadośćuczynienia dla rodziców zmarłego chłopca oraz niecałe 9 tys. zł kosztów sądowych.
Oskarżony odmówił naszemu reporterowi komentarza. Poza nim, jego bratem i dziennikarzem Weekend FM, na ogłoszeniu wyroku pojawił się jedynie pełnomocnik rodziny ofiar wypadku, radca prawny Miłosz Sucharski. Zapowiedział złożenie wniosku o pisemne uzasadnienie wyroku. Decyzję o ewentualnej apelacji uzależnia od woli swoich klientów:
- Kwestia winy oskarżonego w tej sprawie dotyczy spowodowania zdarzenia, które pozbawiło życia dwoje ludzi, dlatego też w mojej ocenie żaden wyrok w tej sprawie nie jest w stanie naprawić tej krzywdy i to jest właśnie specyfika, ponieważ wyrok ten ma dać jakieś wskazówki dla innych osób, które poruszają się po polskich drogach, by zachowały należytą ostrożność.
Także obrońca Grzegorza D. Wojciech Schmidt zapowiedział w telefonicznej rozmowie z reporterem Weekend FM, że wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku. Po jego otrzymaniu zdecyduje czy wniesie apelację. Wcześniej domagał się uniewinnienia swojego klienta. Z decyzji sądu może być niezadowolona także Prokuratura Rejonowa w Człuchowie, która wnioskowała o dwa lata bezwzględnego więzienia i trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Dowiedz się więcej:
Dwa tygodnie temu wygłoszone zostały mowy końcowe, w wczoraj (12.05.) zapadł wyrok. Zakończył się - na razie w pierwszej instancji - proces po wypadku, do którego doszło cztery lata temu w Sporyszu, w gminie Rzeczenica. Na drodze krajowej nr 25 śmiertelnie potrąceni zostali dziadek z wnuczkiem. Sąd Rejonowy w Człuchowie uznał, że zarówno oni, jak i kierowca Grzegorz D. przyczynili się do tego tragicznego w skutkach zdarzenia. Skazany mógł jednak zostać tylko kierowca osobówki. Jak sąd uzasadniał jego winę? Jak na wyrok zareagowały strony procesu? Posłuchajcie materiału, przygotowanego przez reportera Weekend FM Wojciecha Piepiorkę:
Zobacz także:

















