
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW sprawie wypadku sprzed czterech lat.
Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, zadośćuczynienie w wysokości po 10 tys. zł dla każdego z dwojga oskarżycieli posiłkowych oraz obowiązek pokrycia blisko 9 tys. zł kosztów sądowych - taką karę Sąd Rejonowy w Człuchowie wymierzył dziś (12.05.) Grzegorzowi D. z Płońska. Został uznany winnym spowodowania wypadku, do którego doszło 24 czerwca 2018 roku w Sporyszu w gminie Rzeczenica.
Prowadzone przez Grzegorza D. volvo śmiertelnie potrąciło tu dziadka i wnuczka - mieszkańców Bydgoszczy. Choć na nagraniu z monitoringu z pobliskiego zajazdu widać, jak piesi wbiegają wprost pod nadjeżdżający samochód, sąd uznał, że także kierowca przyczynił się do wypadku. Jak wyliczył biegły, jechał z prędkością 108 kilometrów na godzinę, a w pieszych uderzył z prędkością 90 kilometrów na godzinę. Tymczasem w miejscu zdarzenia można jechać "siedemdziesiątką”.
- Jak wynika z obliczeń biegłego, gdyby oskarżony w tym miejscu, w którym rozpoczął intensywne hamowanie jechał z prędkością 70 km/h, to jego dojazd do miejsca potrącenia pieszych wynosiłby zdecydowanie dłuższy czas i piesi zdążyliby opuścić miejsce, w którym doszło do zdarzenia. Gdyby jechał z prędkością 65 km/h, to zdążyłby samochód właściwie zatrzymać.
Czesław Szymanówka
Uzasadniał sędzia Czesław Szymanówka. I dodał, że "oskarżony prawidłowo obserwował drogę, prawidłowo zareagował, tylko nadmierna prędkość, z którą prowadził swój pojazd, nie pozwoliła mu na podjęcie skutecznych manewrów obronnych”. I właśnie dlatego sąd uznał jego winę.
Wyrok nie jest prawomocny. Należy spodziewać się apelacji obu stron, ponieważ prokuratura wnioskowała o bezwzględne więzienie, a obrona domagała się uniewinnienia.

Słuchaj w: