
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoOpinia marszałka nie jest wiążąca dla wójta.
Marszałek województwa pomorskiego negatywnie zaopiniował warunki środowiskowe dla planowanej budowy fermy kur niosek w Dębnicy, w gminie Człuchów. Dokument zawiera 17 uwag do raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko.
Opinia m.in. podaje w wątpliwość podważane przez protestujących mieszkańców stwierdzenie, że "nie przewiduje się powstawania konfliktów społecznych" ze względu na oddalenie fermy od budynków mieszkalnych. Marszałek wskazuje też na konieczność opracowania i wdrożenia planu zarządzania zapachami. Ma on pomóc zapobiec lub ograniczyć emisję odorów. Marszałek uważa, że te mogą powstać z kurzego obornika, który ma nie być usuwany z wolnego wybiegu.
Opinia jest negatywna, bo pewne elementy, które uważamy, że powinny być wpływ na środowisko ocenione w tej dokumentacji, czyli w raporcie oddziaływania na środowisko nie zostało uwzględnione. Ale czy wszystko, co jest w raporcie, jest wystarczające do oceny wpływu na środowisko, to jest decyzja wójta.
Tadeusz Styn
Mówi Weekend FM zastępca dyrektora Departamentu Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego Tadeusz Styn. I podkreśla, że opinia marszałka nie jest wiążąca dla wójta - może, ale nie musi wziąć jej pod uwagę. A samo postępowanie środowiskowe w Urzędzie Gminy Człuchów jest nadal w toku.
Słuchaj w: