
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoKocie budki i miski z karmą zniknęły. Jest nadzieja, że znikną też szczury. Mieszkańcy bloku przy ul. Budowlanych 4 w Chojnicach odetchnęli z ulgą po interwencji Spółdzielni Mieszkaniowej. Ta zlikwidowała miejsce dokarmiania bezpańskich kotów, z którego w ostatnim czasie masowo korzystały także szczury.
Spółdzielnia zareagowała natychmiastowo. Po zgłoszeniu od lokatora podjęliśmy stosowne działania, budki zostały zlikwidowane. Jednocześnie chcielibyśmy poinformować, że spółdzielnia zleca cyklicznie na wiosnę i na jesień deratyzację. Również teraz są wykładane trutki na szczury i w piwnicach się pojawiają.
Agnieszka Pankau
Mówi Weekend FM prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach, Agnieszka Pankau. I przypomina o podstawowych zasadach, które obowiązują w walce ze szczurami. Chodzi o niewrzucanie resztek jedzenia do toalety czy niezostawianie ich w kartonach przy śmietnikach.
To istotne, bo szczury, które - jak podejrzewają mieszkańcy - gnieżdżą się na opuszczonej posesji przy ul. Gdańskiej, wciąż jeszcze sprawdzają miejsce, w którym żerowały przy bloku na Budowlanych 4.
Poszłam zobaczyć, czy jakaś tutaj miseczka nie stoi z jakimś żarciem. No rzeczywiście wyszedł stamtąd szczur. Ale jak ja podeszłam, to schował się. Tam jest to normalnie szczurzarnia.
mieszkanka
Usłyszeliśmy od jednej z mieszkanek osiedla.
Słuchaj w: