
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZ ogniem walczyło 11 zastępów straży pożarnej oraz dwa samoloty gaśnicze. Incydent został zgłoszony na policję.
Nieostrożne zachowanie turystów i używanie ognia było najprawdopodobniej przyczyną pożaru w Parku Narodowym "Bory Tucholskie". W zeszłotygodniową akcję gaśniczą było zaangażowanych 11 zastępów straży pożarnej oraz dwa samoloty gaśnicze. Dzięki szybkiej akcji służb parkowych i ratunkowych płomienie udało się szybko opanować. Spłonęło jednak około hektara poszycia w cennej przyrodniczo ostoi dzikich zwierząt. Pracownicy parku informują, że do zdarzenia prawdopodobnie przyczyniły się osoby, które znalazły się poza szlakiem i rozpaliły ognisko. Osoby te zarejestrowały tzw. fotopułapki, a świadek widział rozpalone ognisko.
Było to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie - mówi Weekend FM główny specjalista ds. udostępniania parku Magdalena Kochanowska:
Nieostrożne obchodzenie się z ogniem, no bo nie przypuszczamy, żeby to było celowe działanie. Ktoś, kto rozpalał ognisko nie był świadom tego, że przy takiej suszy to niestety zupełnie inaczej trzeba postępować. Najbardziej przykre jest to, że w ogóle ktoś tam wchodzi. Po to informujemy, że to jest ostoja zwierząt, żeby jednak gdzieś dać tym zwierzętom możliwość zażycia spokoju, spokojnego rozrodu, wychowania młodych.
Magdalena Kochanowska
Jak podkreśla Magdalena Kochanowska, złamano zarówno zakaz schodzenia ze szlaków i poruszania się poza nimi, jak i rozpalania ognisk poza miejscami wyznaczonymi. Nawet rozpalanie ognisk w miejscach wyznaczonych wymaga zgody dyrekcji i poinformowania służb. To zapobiega uruchomieniu akcji gaśniczej po wykryciu dymu. Władze parku apelują o zachowanie rozsądku i przestrzeganie regulaminu, szczególnie przy trwającej obecnie suszy.
Incydent został zgłoszony na policję.
Słuchaj w: