
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPolicjanci znaleźli go wśród butelek z alkoholem.
Był tak pijany, że nawet nie pamiętał, że zadzwonił na policję w Człuchowie i zawiadomił ją o rzekomym porwaniu i porzuceniu w lesie. 29-letni mieszkaniec gminy Rzeczenica wczoraj (2.04) późnym wieczorem postawił na nogi służby z powiatu człuchowskiego.
Mężczyzna podał swoje dane i adres, ale nie był w stanie określić, gdzie się znajduje. Policjanci w końcu znaleźli go za jednym z budynków w gminie Rzeczenica. Nietrzeźwy 29-latek leżał na kocu wśród butelek z alkoholem. Na miejsce wezwano karetkę, a mężczyzna ostatecznie trafił do szpitala. Swoje postępowanie tłumaczył upojeniem alkoholowym. A miał w organizmie prawie 3 promile.
Zdarza się, że policja i inne służby są wzywane do interwencji zupełnie bez uzasadnienia. Najczęściej wynika to ze złośliwości albo zwykłego braku wyobraźni. Takie zgłoszenia dezorganizują działanie systemu powiadamiania ratunkowego i angażują funkcjonariuszy tam, gdzie pomoc nie jest potrzebna, a w tym samym czasie ktoś inny może naprawdę tej pomocy pilnie potrzebować.
Agnieszka Prorok
Apeluje oficer prasowy człuchowskiej policji Agnieszka Prorok.
Za nieuzasadnione wezwanie służb 29-latkowi grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna.
Słuchaj w: