
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoENEA nie chce odbierać prądu, który miałaby wytwarzać spalarnia.
Budowa spalarni odpadów przy ZZO w Nowym Dworze pod dużym znakiem zapytania. Inwestycja, przeciw której zresztą protestują okoliczni mieszkańcy, po raz drugi nie ma zgody Enei na odbiór prądu, który mogłaby wytwarzać. Informację o tym stanie rzeczy przekazał na dzisiejszej sesji (27.03) jeden z udziałowców ZZO, wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
Enea uzależnia wyrażenie zgody na odbiór prądu warunkowo, że ZZO rozbuduje główny punkt zasilania naszego regionu, miasta przy ulicy Przemysłowej za wartość 16 milionów złotych, czyli nie ma ani jednego megawatogodziny. Co to oznacza? To oznacza, że projekt spalarni umiera śmiercią ekonomiczną.
Zbigniew Szczepański
Podsumował wójt.
Jego zdaniem, w tej sytuacji szanse na inwestycje są mizerne, a planowane na kwiecień spotkania z protestującymi - bezprzedmiotowe.
- Ten projekt nie zepnie się biznesowo - komentuje Zbigniew Szczepański.
Słuchaj w: