
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoMieszkańcy Dębnicy mieli wiele uwag do postawy wójta Pawła Gibczyńskiego.
"Nie możecie budować narracji, że urząd jest twierdzą, do której nie mogą przechodzić mieszkańcy" - to odpowiedź wójta gminy Człuchów na zarzuty, jakie usłyszał podczas ostatniej sesji Rady Gminy. Głos zabrało kilkoro mieszkańców Dębnicy protestujących przeciwko budowie w tej wsi fermy na pół miliona kur niosek. Mieli wiele uwag do postawy wójta Pawła Gibczyńskiego.
"Nie widzimy wstawiennictwa, widzimy mnożenie przeszkód" - usłyszał od jednej z mieszkanek.
Dziś ciężar tej sytuacji spoczywa na nas mieszkańcach. Zamiast cieszyć się spokojem po godzinach, musimy analizować setki stron dokumentów, pisać uwagi, protesty i pisma procesowe. Musimy własnymi siłami naprawiać to, co pan panie wójcie zepsuł brakiem wcześniejszej informacji i brakiem dialogu z mieszkańcami.
Wójt potwierdził, że spotkał się w urzędzie z inwestorem, ale zaznaczał, że nie było to żadne tajne spotkanie. Podkreślał, że uczestniczyła w nim również przewodnicząca rady gminy. Przyznał też, że ze względu na pojawiające się teorie spiskowe, odciął się od śledzenia tej sprawy w Internecie. Odbił z kolei piłeczkę do mieszkańców i zarzucił, że oni sami nie zapraszają go na swoje spotkania.
Bo my sobie mile rozmawiamy na korytarzu czy gdzieś, jak się widzimy na mieście, po czym jak na sesji przy kamerach dostaję zarzut, który jest absurdalny. Ja jestem do waszej dyspozycji w każdym miejscu tak jak powiedziałem. Ja nie jestem królem, który rządzi w królestwie. Ja was też reprezentuję jako wójt.
Paweł Gibczyński
Tymczasem postępowanie zostało przedłużone po tym, jak inwestor złożył aneks do raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko. Dokument został ponownie przesłany do instytucji opiniujących. Jednocześnie wójt podtrzymał deklarację, że już na tym etapie gmina powoła niezależnego biegłego, który oceni zasięg oddziaływania planowanej fermy na otoczenie.
Słuchaj w: