
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoŻółte tablice z ostrzeżeniem ´Uwaga. Zgnilec amerykański pszczół. Obszar zapowietrzony chorobą´ - pojawiły się w kilku miejscowościach powiatu człuchowskiego.
Jak tłumaczy Powiatowy Lekarz Weterynarii w Człuchowie Ryszard Sajnóg - choroba nie jest groźna dla ludzi, nie ma także żadnego wpływu na jakość miodu:
- To w zasadzie choroba czerwiu tylko, dorosłe pszczoły nie chorują. Robi ona spustoszenie w pasiekach. Czy trzeba się jej bać? Nie, bo ona dla człowieka jest w ogóle niegroźna, miód pozyskiwany w pasiekach nadaje się do konsumpcji i nie należy się tym przejmować, po prostu zwalczanie będzie trwało dość długo i dlatego musimy oznaczyć te miejscowości, w których zostały stwierdzone.
Ryszard Sajnóg
Tablice z ostrzeżeniem przed zgnilcem amerykańskim pojawiły się na razie na terenie gmin Rzeczenica - w Gwieździnie, Czarne - Biernatka i Bińcze; Debrzno - Rozwory, Strzeczona i Drozdowo oraz w Chrząstowie i Ględowie w gminie Człuchów.
Zwalczanie zgnilca to proces długotrwały. Według Ryszarda Sajnoga, może potrwać od 3 do 5 lat.

Słuchaj w: