Hasłem akcji było hasło ´Miasto dla ludzi, nie dla samochodów´. Jak się powiodła? Szczegóły w relacji naszego reportera.
Parking Day w Chojnicach w formie zaplanowanej przez organizatorów potrwał zaledwie kilka minut. A wszystko przez interwencję strażnika miejskiego:
- Tu nie będzie można zostawić tych krzesełek.
- Dlaczego?
- Bo to jest dla pojazdów osobowych parking.
- Parking zaraz będę miała wykupiony, tak że nie ma problemu.
- Jeżeli będzie stał pojazd. Ja bym bardzo prosił, żeby krzesełka przestawić.
Nie pomogła wizyta u komendanta straży i kilkoro uczestników akcji zwinęło stoliki i krzesełka i dalsze propagowanie akcji odbywało się już nie na parkingu, a płycie Starego Rynku.
- Naszym celem jest wyszarpanie na chwilę - na godzinkę, na dwie - mówi jeden z inicjatorów Parking Day w Chojnicach Radosław Sawicki - kawałka przestrzeni dedykowanej samochodom - i pokazanie, że miasto nie powinno być tylko dla samochodów, ale przede wszystkim dla ludzi, żeby ludzie mogli w tym mieście egzystować, cieszyć się, pić kawę, rozmawiać, grać w szachy...





















