Władze Chojnic domagają się od starostwa zwrotu pieniędzy za zakupiony dla policji samochód.
Wiceburmistrz Jacek Kowalik nie wyklucza nawet sądowej drogi ich wyegzekwowania. Auto, które kosztowało 53 tysiące 708 złotych, stoi w policyjnym garażu, ponieważ nadal nie ma obiecanego videorejestratora. Przypomnijmy, miasto miało przekazać Komendzie Powiatowej Policji w Chojnicach opla vectrę, a koszt zakupu videorejstratora zobowiązał się pokryć Marszałek Województwa Pomorskiego. Zgodnie z porozumieniem zawartym z chojnickim starostwem, pieniądze na to urządzenie miały napłynąć do 30 listopada. Jednak termin minął, a ich nadal nie ma. ´Widmorejestrator´ - jak go żartobliwie określa wiceburmistrz Kowalik, kosztuje 50-60 tysięcy złotych i chojnickiej policji nie stać na taki wydatek. Pieniądze, które uda się wyegzekwować od starosty, władze miasta chcą przeznaczyć na bezpieczeństwo publiczne, np. na zakup samochodu dla straży miejskiej.
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Powiadomienie o plikach cookie
Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w POLITYKA PRYWATNOŚCI.zamknij