Jak podkreślił, oznacza to, że osoby z wyznaczonym terminem szczepienia preparatem tej firmy muszą się liczyć z jego przesunięciem w czasie.
Dworczyk zaznaczył, że w przypadku pozostałych producentów szczepionek nie dochodzi do opóźnienia dostaw. - W czerwcu będziemy kładli nacisk na szczepienie innymi preparatami niż AstraZeneca, by nie narażać pacjentów - dodał.














