Świdnica (woj.dolnośląskie). Rolnik z Dolnego Śląska jest oskarżony o spowodowanie lokalnej katastrofy ekologicznej i dokonanie znacznych strat w "świecie zwierzęcym". Jak twierdzi prokuratura, mężczyzna opryskał pola kwitnącego rzepaku silnie toksycznym środkiem, który nie powinien być do tego stosowany. Zginęło około 7,5 miliona pszczół. Poszkodowanych w tej sprawie jest sześciu pszczelarzy, a straty oszacowano na ponad 560 tysięcy złotych. Mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia. Akt oskarżenia trafił już do sądu.
źródło: x-news.pl
- Przyjechałem na pasiekę z rana. Pszczoły były agresywne. Lotna pszczoła przylatywała i była podtruta i dlatego tamte jej nie wpuszczały. Ścinały się i tamte ginęły i pod wlotami było czarno od pszczół – wyjaśnił pszczelarz Jerzy Okręglicki.
- Zarzucamy mu w akcie oskarżenia, że działając umyślnie dokonał zniszczenia w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach. W taki sposób, że do oprysku rzepakowego pola użył substancji niedozwolonych, w wyniku czego doszło do wymarcia pszczół – wyjaśnił Marek Rusin, z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Powiadomienie o plikach cookie
Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w POLITYKA PRYWATNOŚCI.zamknij