- Ciężko być zadowolonym z tego, że się ma zamkniętą branżę praktycznie od roku, nie ma oklasków, nie ma hurra, raczej to lekkie złapanie oddechu i zobaczymy, jak ten sezon tak naprawdę się skończy, bo my nie zarabiamy cały rok i musimy w czasie tych dwóch, trzech miesięcy nadrobić tę stratę, a wszyscy wiedzą, że jest to nie do odrobienia – stwierdził Patryk Cholewiak z Bistro Dobra Zmiana w Białymstoku.
- Problemów jest sporo, ale po to jesteśmy, by je rozwiązywać. Po sześciu miesiącach niebytu wracamy. Ludzie się odzwyczaili od pracy. Musimy proponować gościom poziom taki, jaki proponowaliśmy przed pandemią. Ogrom pracy przed nami – mówi restaurator z Krakowa.
Od czwartego maja ponownie otwarte zostaną sklepy meblowe, budowlane i galerie handlowe. Wszystkie działać będą w reżimie sanitarnym. Klienci chętnie ponownie odwiedzą sklepy, choć - jak dziś mówią - będą chcieli przeczekać ewentualny szturm kupujących w pierwszych dniach.
- Głównie robimy zakupy przez internet. Pewnie pójdzie się odwiedzić kilka sklepów. Rzeczy, które trzeba przymierzyć to będziemy kupowali tutaj stacjonarnie – stwierdzili klienci sklepu.














