Warszawa. Marsz upamiętniający "Żołnierzy Wyklętych" przeszedł ulicami Warszawy. Uczestnicy ruszyli sprzed Aresztu Śledczego przy Rakowieckiej, w pięcioosobowych grupach w odległości kilkudziesięciu metrów, oddzielani przez samochody policyjne oraz znaczne siły policji. Przemarsz zakończył się na placu Trzech Krzyży. Jak podkreślał prezes koła Ruchu Narodowego w Warszawie Aleksander Kowaliński, kroki podjęte w ostatnich latach w celu popularyzacji wiedzy o żołnierzach wyklętych cieszą, ale są niewystarczające.
źródło: x-news.pl
Według badań Instytutu Pamięci Narodowej, partyzanci antykomunistycznego podziemia dopuszczali się pogromów ludności cywilnej pochodzenia białoruskiego, m.in. w 1946 roku w kilku wsiach w okolicy Bielska Podlaskiego.
- Według badań historyków rzeczywiście miały miejsce wydarzenia, które mieć miejsca nie powinny. Natomiast nie uważam, żeby ta jedna kropla w morzu poświęcenia walki o Polskę miała sprawiać, że cała ta walka była jakiś przejawem tak zwanego polskiego faszyzmu - stwierdził Kowaliński.
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Powiadomienie o plikach cookie
Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w POLITYKA PRYWATNOŚCI.zamknij