- Normalnie przyjmowaliśmy do 200 pacjentów na szpitalnym oddziale ratunkowym i z tego około 20 wymagało hospitalizacji. W ostatnich dniach to jest 60 - 80 pacjentów na SOR-ze, czyli zdecydowanie mniej, ale czasem nawet 35 pacjentów musimy zostawić w szpitalu - tłumaczy Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Jak dodaje, trwająca epidemia wymaga utrzymywania w szpitalach określonej liczby miejsc zarezerwowanych dla chorych z COVID-19, a przez to brakuje miejsc dla pacjentów bez koronawirusa, za to zgłaszających się z innymi dolegliwościami, często w stanie wymagającym hospitalizacji.














