Anna Obuchowska, wicedyrektor i rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, rozwiewała dziś (12.01.) na antenie Weekend FM wątpliwości dotyczące szczepionek przeciw SARS-CoV-2. Tłumaczyła, że szczepionki nie trzeba się bać, bo prace nad nią trwały nie tylko przez ostatnie miesiące, ale od dobrych kilku lat. Jak to możliwe?
- To nie jest tak, że te szczepionki powstały jakoś bardzo szybko. Prace nad szczepionkami tego typu były prowadzone już ładnych parę lat, od czasu epidemii SARS-1, bo taka była na świecie. Ona nie dotarła do Europy, więc my może o niej troszeczkę mniej wiedzieliśmy, niż o SARS-CoV-2, niemniej jednak prace nad właśnie tego typu nowoczesnymi szczepionkami były prowadzone i te badania zostały wykorzystane teraz dlatego, że taka potrzeba zaistniała na całym świecie.
Mówiła dziś (12.01.) w Weekend FM Anna Obuchowska.
Wiceszefowa gdańskiego sanepidu dowodziła też, że szczepionka nie zmienia ludzkiego DNA oraz że będzie skuteczna także w przypadku mutowania koronawirusa.
Zaś wszystkim korona-sceptykom, dla których szczepionki są wyrazem zmowy koncernów farmaceutycznych, dedykowała tragiczne liczby: na świecie zachorowały już 83 mln ludzi, a zmarły niemal 2 mln z nich.
Dowiedz się więcej:
Jakie mity i fałszywe wiadomości na temat pandemii i szczepionek przeciwko SARS-CoV-2 można znaleźć w internecie? Oto kilka próbek:
- "Szczepionki są niesprawdzone i niebezpieczne, bo powstały zbyt szybko"
- "Wystarczy zdrowy tryb życia – szczepionka nie jest potrzebna"
- "Koronawirus tak szybko mutuje, że nie da się wyprodukować skutecznej szczepionki"
- "Nie ma dowodu epidemiologicznego, że szczepionki zadziałały w historii"
- "Nie ma żadnej pandemii, a szczepionka to spisek koncernów farmaceutycznych"
- "Szczepionka może wpływać na ludzki genom i zmienić nasze DNA"
Dlaczego przedstawione powyżej tezy nie są prawdziwe? Posłuchaj rozmowy:
Z Anną Obuchowską rozmawiał Darek Żuchowicz.














