Nie udało się dokończyć w tradycyjnej formie tegorocznego cyklu Kaszuby Biegają. Z powodu pandemii, trzeba było przełożyć na przyszły rok część imprez wchodzących w jego skład. Chętni mogli jednak zaliczyć je wirtualnie i w ten sposób zdobyć Kaszubskie Stolemy - statuetki za zaliczenie kompletu 12tu biegów przez cały rok. Gala ich wręczenia odbyła się w Żukowie.
"Po pierwszym biegu w Chwaszczynie wprowadzono obostrzenia związane z pandemią i nikt nie wiedział, czy reszta cyklu się odbędzie" - mówi Weekend FM Michał Wawrzyniak z Chojnic, jedna z dziewięciu osób z naszego regionu, które zaliczyły wszystkie starty 5-kilometrowe.
- Na szczęście mimo całej tej sytuacji związanej z koronawirusem udało się ukończyć jeszcze 9 biegów stacjonarnie, 2 ostatnie niestety już wirtualnie. Trasy były różne, jedne mniej wymagające, jak i takie, które potrafiły dać w kość. Najważniejsza jednak w sumie z tego była atmosfera przed, jak i po biegu, wspólne rozmowy z uczestnikami, poznało się tam naprawdę bardzo wielu fajnych ludzi i przede wszystkim własne słabości. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłym roku epidemia odpuści i "Kaszuby biegają" odbędzie się w formie stacjonarnej.
Poza Michałem Wawrzyniakiem, wszystkie "piątki" zaliczyli Tomasz Kryzel z Człuchowa, Martyna i Janusz Lubeccy z Będomina, Beata, Sandra i Andrzej Grodeccy z Lubania, Andrzej Malek z Kościerzyny i Mateusz Pelowski z Chojnic. Janusz Lubecki ukończył też wszystkie biegi na popularną "dyszkę". Poza nim dokonali tego Arkadiusz Wysiecki z Lubania oraz czworo mieszkańców Brus: Zofia Kozak, Andrzej Erdmańczyk, Albin Kiedrowski i Tomasz Dolny.














