Amerykański prezydent, który w niedzielę (4.10) wieczorem wrócił ze szpitala, gdzie przechodził leczenie po zakażeniu koronawirusem, wczoraj pracował już w Gabinecie Owalnym. Według lekarzy rekonwalescencja Trumpa przebiega pomyślnie. A sam prezydent zachwalał skutki leczenia eksperymentalną mieszanką przeciwciał firmy Regeneron, którą podano mu podczas pobytu w szpitalu.
- To jest lekarstwo dla mnie. Trafiłem tam, nie czułem się dobrze i zaledwie 24 godziny później czułem się już świetnie i chciałem opuścić szpital. Chcę tego dla wszystkich, by każdy otrzymał taką samą terapię, jak wasz prezydent. Bo czuję się wspaniale, perfekcyjnie – zapewniał Trump.
Prezydent USA ocenił, że jego zakażenie koronawirusem było „szczęściem w nieszczęściu”, ponieważ dzięki temu poznał eksperymentalny lek REGN-COV2, produkowany przez firmę Regeneron.
Donald Trump zadeklarował, że lekarstwo będzie darmowe, ponieważ obywatele USA nie są odpowiedzialni za wybuch pandemii. - To wina Chin. I Chiny zapłacą wysoką cenę za to, co zrobiły naszemu krajowi. Zapłacą wysoką cenę za to, co zrobiły całemu światu. To wina Chin. Pamiętajcie o tym – podkreślił.
Lekarz Białego Domu Sean Conley poinformował, że prezydent USA nie ma już objawów COVID-19, od ponad czterech dni nie miał gorączki, a w organizmie Donalda Trumpa wykryto przeciwciała.














