Od połowy 2035 roku Pomorze ma być wolne od kotłów węglowych. Takie jest założenie pakietu uchwał antysmogowych, przyjętych przez Sejmik Województwa Pomorskiego.
Do końca sierpnia 2024 roku z pomorskich miast i wsi zniknąć mają kotły najniższej klasy na paliwa stałe. Termin wymiany pieców klasy trzeciej i czwartej został wyznaczony na rok 2026. Z kolei kotły klasy piątej będą mogły być używane do końca czerwca 2035 roku.
Jak zapewniał w czasie sesji marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, te terminy mają być powiązane z programami rządowym i unijnymi, które pozwolą zdobyć dofinansowanie na wymianę źródeł ciepła. A do likwidacji na Pomorzu jest około 100 tysięcy trujących nas kotłowni.
- Spośród tych 100 tys. kotłowni usytuowanych w różnych domach mieszkalnych bądź wspólnotach mieszkaniowych zapewne wiele jest takich kotłów węglowych, które nie spełniają dzisiaj żadnych norm, ale które są w gestii najbiedniejszych ludzi, których nie stać na to, żeby w krótkim czasie osiągnąć ten efekt, o który tutaj zabiegamy.
Co zamiast kotłów węglowych? Tam, gdzie jest to możliwe, trzeba będzie podłączyć dom do sieci ciepłowniczej lub gazowej. Jeśli nie ma takiej możliwości, uchwały zezwalają na stosowanie gazu lub lekkiego oleju opałowego. W niektórych przypadkach będzie można też wymienić stare piece węglowe na nowocześniejsze, dostosowane do aktualnych przepisów. Muszą być jednak opalane paliwem dobrej jakości.
Zgodnie z uchwałą, zabronione będzie spalanie węgla brunatnego, miału, drobnego węgla kamiennego czy drewna i biomasy o wilgotności powyżej 20 proc.














