Ratownikom towarzyszyć będzie czterech specjalistów z zakresu ratownictwa chemicznego, ponieważ w związku z tym, że wybuchła składowana na teremie portu saletra amonowa, istnieje ryzyko skażenia i kolejnych eksplozji. Jak podkreślił bryg. Andrzej Bartkowiak z Państwowej Straży Pożarnej, polska ekipa zabiera ze sobą własny sprzęt i zapasy żywności na tydzień, aby w żaden sposób dodatkowo nie obciążać strony libańskiej. Transport na pokładzie dreamlinera zorganizował LOT.
Polscy strażacy lecą do Bejrutu. Pomogą szukać rannych i neutralizować zagrożenie chemiczne
Warszawa. 39 strażaków z grup poszukiwawczych z Warszawy, Poznania, Łodzi i Nowego Sącza wraz z czterema psami wesprą libańskie służby przeczesujące gruzowisko w portowej dzielnicy Bejrutu, gdzie w poniedziałek (04.08) doszło do potężnej eksplozji.














